Szokujący wywiad z bojownikiem ISIS: "Palenie ludzi to nasz obowiązek"

W wywiadzie opublikowanym przez portal Memri wypowiedział się były członek tureckiego oddziału ISIS. Elias Ahmed Aiden w szeregach Państwa Islamskiego znany był jako Abu Obaida Al.- Turki. Arab postanowił uchylić rąbka tajemnicy i opowiedzieć o tym, jak wygląda radykalizacja w samych strukturach ISIS oraz dlaczego do niej dochodzi.

Mężczyzna w swojej wypowiedzi zaznaczył, iż w szeregach kalifatu nie istnieje coś takiego jak wolna wola, sprzeciw, czy opozycja. W miejscu, gdzie ścinanie głów, podrzynanie gardeł, tortury oraz gwałty są jak chleb powszedni, nie ma miejsca na odwrót, wyrzuty sumienia, czy wnioski. Wszystkie te straszne zbrodnie czynione są w myśl Koranu, a jego wersety nie schodzą z ust bezwzględnych morderców.

ISIS to nie demokratyczne państwo, za każdy objaw niesubordynacji czy słabości jego członkowie narażenia byli i są na aresztowania, czy straszne kary wymierzane wewnątrz organizacji. Bojownicy muszą być przede wszystkim posłuszni, inaczej traktowani są jak wrogowie. Przedstawiciel Tureckiego Państwa Islamskiego na własne oczy widział co dzieje się z obozowymi łamistrajkami. Liderzy terrorystów bardzo dbali o to, aby trzymać wszystko i wszystkich pod kontrolą, a z uwagi na świetnie rozwiniętą logistycznie siatkę kontaktów nawet z ukrycia byli w stanie monitorować sytuację na tyle, aby trzymać w ryzach swoje wojska. Nie było i nie ma tam miejsca nawet na najmniejszą krytykę przewodniczących żądnej krwi organizacji.
Al.- Turkis bez mrugnięcia okiem i z lekkim uśmiechem powiedział, iż:

"Skłamałby, gdyby powiedział, że palenie ludzi żywcem, wspomniane wcześniej podrzynanie gardeł i ścinanie głów nie było w zakresie obowiązków, które pełnili w organizacji".

Według śniadego mężczyzny takowe zobowiązania nie wynikają z chorej w naszym mniemaniu ideologii śmierci, jaką reprezentuje ISIS. Ich bezwzględność ma swoje źródło w wersetach Koranu.

Terrorysta, który udzielił wywiadu, to świadek morderstwa dokonanego przez ISIS na Jamesie Foleyu, dziennikarzu, który został porwany i zamordowany przez bojowników w Syrii. Jego śmierć była odwetem za operację lotniczą wymierzoną w sunnickich ekstremistów. Mężczyzna zapytany o okoliczności zdarzenia oraz o to, dlaczego Foley musiał zginąć, bez ogródek stwierdził, że:

"Każdy Żyd, Chrześcijanin, czy muzułmanin zamieszany w herezje, czy wielobóstwo jest zdefiniowany przez prawo Sharia jako niewierny Islamowi. Jeśli niewierny zostanie złapany podczas wojny albo bitwy, jedyną decyzją, jaką podejmujemy jest  to, czy zostanie zabity od razu, czy stanie się więźniem".

To była odpowiedź na pytanie, czy zachodni dziennikarz miał w obozie ISIS prawo do sprawiedliwego procesu, zanim został pozbawiony życia.

Biorąc pod uwagę doniesienia z całego świata, niektórzy mogą uznać, iż ten wywiad nie wniósł nowych informacji, jednak spokój ducha z jakim opowiada o tym wszystkim respondent, powoduje ciarki na plecach i jeszcze wyraźniej uwidacznia różnice kulturowe pomiędzy przeciętnymi Europejczykami, a zradykalizowanymi islamistami.

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

7-3 =