Włoski minister robi porządek z imigrantami! Polska powinna wziąć przykład?

Na statkach u wybrzeży Malty znajduje się łącznie 49 uchodźców. Od kilku tygodni dryfują po basenie Morza Śródziemnego, czekając na pozwolenie na zacumowanie w europejskim porcie. Szef MSW Włoch - Matteo Salvini - odmawia przyjęcia osób nielegalnie próbujących przedostać się do Włoch. Argumentuje to tym, że jako władze państwa on i jego współpracownicy nie będą wspierać działań nielegalnych przemytników.

W niedzielę wicepremier Włoch nie zgodził się na przyjęcie imigrantów, którzy na dwóch statkach pływających po Morzu Śródziemnym, czekali na pozwolenie wpłynięcia do któregoś z europejskich portów. Mimo apelów i prób wywarcia wpływu na rząd, nawet ze strony papieża, polityk postanowił wziąć pod uwagę dobro własnego kraju i włoskich obywateli. Decyzja ta blisko powiązana jest z zaostrzeniem prawa migracyjnego we Włoszech, które miało miejsce niedawno.

Dekret bezpieczeństwa podpisany przez członków rządu Salviniego gwarantuje państwu włoskiemu nie tylko zamknięcie granic dla nielegalnych imigrantów i ich przemytników. Nowe prawo zawiera również obietnice wydalenia z kraju "udawanych” uchodźców, którzy rozprzestrzeniają na terenie Włoch patologie, zajmują się handlem narkotykami i innymi rodzajami przestępczości lub po prostu żerują na upadającej gospodarce tego kraju.

Na zarzuty o brak wyrozumiałości i empatii polityk odpowiada, że posiada empatię, lecz w stosunku do obywateli własnego kraju, którzy cierpią ze względu na kryzys imigracyjny. Polityk jasno stwierdza, że musi dbać przede wszystkim o interesy swojej ojczyzny i jej mieszkańców. Przytacza również w swojej argumentacji fakt, iż Włochy nie odcięły się kompletnie od pomocy migrantom, ponieważ przyjęły pod swój dach mnóstwo kobiet oraz dzieci i mężczyzn, którzy potrzebowali ratunku. Salvini podkreśla, że utworzony został również korytarz powietrzny pomiędzy Syrią a Włochami, dzięki któremu schronienie znalazły tysiące ludzi. Polityk twardo przeciwstawia się procederowi nielegalnego przerzutu uchodźców nieznanego pochodzenia, ganiąc przy tym organizacje pozarządowe, które pod płaszczykiem pomocy tym ludziom, wspierają i napędzają przestępczy proceder. Zaznacza, że instytucje te działają niezgodnie z prawem włoskim.

Szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych powiedział kategoryczne "nie" dalszemu przyjmowaniu uchodźców przez jego państwo. Otwarcie i asertywnie sprzeciwił się nielegalnemu przerzutowi ludzi, stawiając dobro swoich obywateli nad własne dobre imię, szargane w związku z decyzją przez wiele instytucji oraz osób publicznych.

Przypomnijmy, że włoski polityk spotka się dzisiaj (9 stycznia) z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

Czy decyzja włoskiego polityka jest początkiem budzenia się Europy z letargu? Czy dzięki decyzji Salviniego podobnych reakcji będzie więcej?

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

3×7 =

Opinie użytkowników

Ania 12.01.2019 Bardzo dobra decyzja
Ania 12.01.2019 Dobra decyzja
Baron 10.01.2019 Siedzą tacy biedni na tej łódce, tacy nieszczęśliwi, proszący o pomoc, rak pięknie potrafią grać. Później lądują w Europie i efektem "pobytu" tylko tak małej grupy są dziesiątki gwałtów, morderstwa, kradzieże, podpalenia, handel narkotykami itp. itd.
Sowa 10.01.2019 Czemu u nas nie ma takich polityków w rządzie? Czemu w rządzie siedzą same świnie?