Niemcy ratują imigrantów, a Włochy odprawiają ich z kwitkiem. Kolejny cios Salviniego w kierunku nielegalnych imigrantów

Matteo Salvini, włoski wicepremier oraz minister spraw wewnętrznych, nadal jest nieugięty w kwestii wpuszczania statków z uchodźcami do włoskich portów.

Jeszcze niedawno pasażerowie "Open Arms" czekali 19 dni, aż Włochy wpuszczą ich do portu. Decyzją sądu w końcu zeszli na ląd.

Imigranci ze statku "Ocean Viking" po 14 dniach również doczekali się opuszczenia pokładu, tym razem na Malcie. Jak tłumaczy premier Malty, Joseph Muscat, "po konsultacjach z Komisją Europejską i kilkoma państwami członkowskimi, zwłaszcza Francją i Niemcami, Malta zgodziła się być częścią rozwiązania w sprawie pata wokół statku "Ocean Viking", na którego pokładzie znajduje się 356 osób".

Tym razem, w kierunku Włoch udał się statek "Eleonore" pod niemiecką banderą, który uratował ludzi z tonącego pontonu w okolicach Libii.

We wtorek Salvini podpisał dekret zabraniający statkowi wpłynięcia na włoskie wody. Na pokładzie "Eleonore" znajduje się 101 imigrantów. Dekret zakazuje nie tylko wstępu na włoskie wody, ale i stacjonowania na nich oraz tranzytu.

Dokument przekazano ministerstwom obrony oraz infrastruktury i transportu. Szefowie obu tych resortów złożyli na nich swoje podpisy.

Według włoskich źródeł, dekret, który tym razem udało się wprowadzić w życie jest dowodem "spójności rządu w obliczu kolejnej próby zbliżenia się do włoskich wód, podjętej przez niemiecką organizację pozarządową".

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

3×6 =

Opinie użytkowników

Szczur 31.08.2019 Nie przyjmą Włosi to przyjmą inni. Załoga dostanie pieniądze za nadgodziny i interes będzie się nadal kręcił.