Ogromny skandal w Wielkiej Brytanii! Zamachowiec mimo "niebezpiecznych, fanatycznych poglądów" pracował na stacji metra

"The Jihadis Next Door" to głośny i wywołujący kontrowersje dokument, wyemitowany na antenie brytyjskiej telewizji Channel 4 w 2016 roku. Opowiadał on o grupie radykalnych muzułmanów z Londynu. Wtedy krytykowano autora za opublikowanie materiału, ponieważ bano się, że film ten położy cień na całej muzułmańskiej społeczności w UK. Teraz media przypomniały sobie o tym opisującym poczynania fanatyków programie, ponieważ jednym z występujących i udzielających dziennikarzowi wywiadów był mężczyzna odpowiedzialny za dokonanie zamachu na London Bridge.

Już kilka tygodni po opublikowaniu materiału z 2016 roku, mimo wyraźnych sympatii do terrorystów i ich fanatycznej ideologii, Khuram Butt został zatrudniony na stacji metra Southwark. Mężczyzna po kilku miesiącach stracił tę posadę.

Kilka lat wcześniej jeden z członków rodziny Butta postanowił zgłosić jego fanatyczne zapędy odpowiednim władzom. Szwagier Khurama zadzwonił na specjalnie przeznaczoną do tego infolinię i poinformował jej pracowników o niebezpiecznych poglądach oraz dziwnym zachowaniu mężczyzny. Mimo tego, bez problemu zdobywał prace w kolejnych miejscach oraz instytucjach publicznych, w tym właśnie w londyńskim metrze.

3 czerwca 2017 roku wraz z dwoma innymi spiskowcami dokonał zamachu, w którym śmierć poniosło 8 osób. W sobotnią noc wjechał w przechodniów furgonetką, następnie wraz z towarzyszami wysiadł z samochodu, by dokończyć dzieła za pomocą noża.

Śledztwo badające okoliczności ataku sprzed 2 lat nadal jest w toku, dlatego do mediów cały czas przeciekają nowe wątki.

Osoby odpowiedzialne za zatrudnienie mężczyzny w tak strategicznym dla działań terrorystycznych miejscu (jakim bez wątpienia jest metro) tłumaczą się, iż zatrudnili go, gdyż posiadał pozytywną opinię od poprzedniego pracodawcy. Zadaniem muzułmanina było dbanie o bezpieczeństwo stacji, miał on m.in. sprawdzać podejrzane paczki. 

Sprawa wydaje się poważna, ponieważ zbagatelizowano kilka sygnałów w przypadku tego konkretnego członka grupy terrorystycznej, co umożliwiło mu zaplanowanie i dokonanie zamachu.

Czy w takim przypadku odpowiedzialność powinny ponieść również osoby, które nie zareagowały w odpowiednim czasie? Czy można było zapobiec morderstwu na London Bridge? Czekamy na wasze opinie.

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

8+2 =

Opinie użytkowników

Andrzej 03.06.2019 Szkoda gadać jak nisko ten Zachód Europy upadł w miarę poprawności
wolt-r 30.05.2019 Odpowiedzialność nie idzie w parze z modnym i jakże instynktownym kapitalizmem. Chcę y mniej odpowiedzialności ale wyższych zarobków (na tym polega awans w firmach).