Już nie tylko Ukraińcy. Coraz więcej imigrantów szturmuje polskie granice

Polska w ostatnich latach usilnie broni się przed naciskami innych Państw Członkowskich Unii Europejskiej w sprawie imigrantów z Bliskiego Wschodu. Mimo iż pomagamy doświadczonym przez konflikt w Syrii ludziom na odległość, poprzez wspieranie i organizowanie własnych inicjatyw humanitarnych na terenach byłego Państwa Islamskiego, co jakiś czas powracają groźby sankcji za brak chęci udziału w programach relokacji migrantów. Na naszą korzyść nie działa nawet fakt, iż od kilku lat stale nasze granice forsują imigranci głównie zza wschodniej granicy. 

Do kordonów Ukraińców zalewających nasze placówki oświaty i zakłady pracy dołączają także Białorusini i Gruzini. Ich liczba stale rośnie.

Według szacunków polskich urzędów statystycznych, tylko w I połowie bieżącego roku liczba osób posiadających ważne pozwolenia na pobyt w naszym kraju wzrosła aż o 27 tysięcy osób. Do liczby tej należy również dodać odsetek osób przekraczających nasze granice nielegalnie, pracujących na czarno i osłabiających naszą gospodarkę ze względu na brak umów, a co za tym idzie nieopłacanie składek.

Polski Urząd ds.Cudzoziemców w oficjalnym komunikacie podał, iż najliczniejszymi grupami, którzy migrują do Polski są Ukraińcy, Białorusini, Gruzini oraz Hindusi, a także mieszkańcy Tadżykistanu, czy Armenii. Pracownicy organów zajmujących się zatwierdzaniem wniosków pobytowych uspokajają, że na ten moment imigracja ta ma charakter uzupełnienia polskiego rynku pracy.

Z raportów wynika, iż w świetle prawa w Polsce przebywa około 400 tysięcy osób pochodzących z tamtych rejonów, a liczba samych Ukraińców, którzy przyjeżdżają nad Wisłę wzrosła od ostatniego roku o 12 procent.

Z biuletynów dostępnych na stronie Urzędu do Spraw Cudzoziemców wynika, iż połowa imigrantów w Polsce to osoby niepełnoletnie, które korzystają ze świadczeń socjalnych sponsorowanych z naszego budżetu.

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

6×4 =