Skandal! Polski uczeń oskarżony o nacjonalizm, bo zwrócił uwagę ukraińskiemu koledze, który wychwalał Banderę

Do sądu opiekuńczego w Toruniu trafiła budząca kontrowersje sprawa - 10-letni chłopiec został uznany za nacjonalistę, a jego rodzicom grozi nawet ograniczenie praw rodzicielskich.

Wszystko zaczęło się od momentu, gdy w jednej ze szkół uczeń zwrócił uwagę swojemu koledze, który jest ukraińskiej narodowości. Chłopak wychwalał Stepana Banderę.

"Uczeń na przerwie, zwrócił uwagę koledze narodowości ukraińskiej, który wychwalał S. Banderę, że w Polsce uważany jest on za bandytę. Szkoła zgłosiła sprawę do sądu opiekuńczego w Toruniu, stawiając polskiemu uczniowi zarzut nacjonalizmu. Więcej info wkrótce na @OrdoIuris" - poinformowała na Twitterze Magdalena Majkowska z Instytutu Ordo Iuris, która reprezentuje rodziców polskiego ucznia. 

Jeden z internautów nie dowierzał, dlatego zapytał Majkowskiej, czy to nie "fejk", na co kobieta odpowiedziała: "Przykro mi, ale nie. Sama bym nie uwierzyła, gdyby nie to, że byłam dzisiaj na I rozprawie przed SR w Toruniu reprezentując rodziców polskiego chłopca. Toczy się wobec nich postępowanie o ograniczenie władzy rodzicielskiej nad synem na skutek zawiadomienia szkoły".

Trudno się dziwić internaucie, który uznał informację za żart. Taka sprawa, gdzie posądza się ucznia o nacjonalizm oraz grozi rodzicom ograniczeniem władzy rodzicielskiej nie mieści się w głowie. 

(źródło: Twitter)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

6-2 =

Opinie użytkowników

Bogumila 18.07.2019 Każdy głosił swoją prawdę Po co sąd? ???.nie rozumiem Należy uczniom wyjaśnić historyczne meandry
Tom 17.07.2019 Nie mieści mi się to w glowie
Iwona 17.07.2019 Nie wierzę w tą głupotę. Dziecko pochodzenia ukraińskiego powinno być pouczone a nie żeby Polak nie mógł się odezwać.
Lech 16.07.2019 Zwątpiłem w sens oraz logikę polskiego prawodawstwa. Mam jedynie nadzieję, że ludzie dobrej woli pomogą wyjść z opresji rodzicom tego chłopca.