LGBT ważniejsze niż dobro dzieci? Matka chce zmiany płci 5-latka, ojciec walczy o zdrowie syna w sądzie

Jeff Younger oraz Anne Georgulas to mieszkający w Texasie rodzice 5-letnich bliźniaków. Niegdyś szczęśliwe małżeństwo, dziś skłócona para po rozwodzie, po raz kolejny spotykają się w sądzie tym razem w sprawie dotyczącej jednego z ich wspólnych maluchów. Ojciec wraz z zastępem prawników walczy o to, aby jego była partnerka nie zmusiła ich wspólnego dziecka do zmiany płci.

Kobieta twierdzi, iż chłopiec w głębi duszy czuje się dziewczynką i chce rozpocząć terapię jak najwcześniej, na co nie wyraża zgody zatroskany ojciec.

Pani Georgulas, czyli matka bliźniaków, doszła do wniosku, iż jedna z jej pociech jest transseksualna, ponieważ chłopiec w swoje piąte urodziny postanowił ubrać się w sukienkę. Rzecz na pierwszy rzut oka niewinna i bardziej przypominająca podyktowaną dziecinną ciekawością zabawę, dla matki stała się twardym dowodem na to, że jej syn pragnie zmiany płci i jest wewnętrznie nieszczęśliwy z powodu tego, że urodził się chłopcem. Amerykanka bez głębszego zastanowienia ani konsultacji z psychologiem postanowiła rozpocząć proces zmiany płci "na własną rękę". Zapisując dzieci do przedszkola, jednego z synków zgłosiła jako „Lunę” i przedstawiała jako dziewczynkę.

Zatroskany ojciec twierdzi, iż matka nakłaniała dziecko do zmiany zachowań na damskie, mieszając mu tym samym w głowie. Pan Younger jest przekonany, że syn zachowuje się zupełnie inaczej, kiedy matki nie ma w pobliżu. Według mężczyzny dziecko nie wykazuje transseksualnych skłonności, kiedy pozostaje pod jego opieką. Dlatego walczy on w sądzie o to, aby zabronić prawnie wszczęcia terapii hormonalnej w stosunku do 5-latka, po pierwsze dlatego, iż chłopiec nie jest w stanie samodzielnie zdecydować odnośnie do swojej płci i orientacji, po drugie kuracja hormonalna w tak młodym wieku może być niezwykle szkodliwa dla jego nierozwiniętego jeszcze organizmu.

Sędziowie o lewicowych poglądach stanęli po stronie kobiety, znacznie ograniczając prawo do opieki nad dziećmi Jeffowi. Dla sądu w trakcie podejmowania decyzji bardzo istotnym był fakt, że kobieta jest dyplomowanym lekarzem.

Apelacja, którą wniósł do sądu ojciec to ostatnia szansa na uratowanie psychiki dziecka. Przed podaniem dziecku leków wspomagających zmianę płci powstrzymał kobietę wymóg zgody obojgu rodziców na terapię, który obowiązywał w centrum medycznym, do którego zgłosiła się matka. Teraz, kiedy prawa rodzicielskie ojca chłopca są ograniczone, praktycznie nic nie stoi już na przeszkodzie, by kobieta zrealizowała swój plan.

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

2×6 =

Opinie użytkowników

MYTH 12.10.2019 Jeśli jest to prawda a nie jakiś fejk... to to jest straszne... aż smutne że w takim wieku przyszło nam żyć...
gość 05.10.2019 Nie prawda że wszyscy ludzie są dobrzy, wiara katolicka czyni ludzi dobrymi a islam i judizm jest okropny nawet dla kobiet, począwszy od obrzezania ! I te religie nie mają dialogu z katolikami, oni tworzą swoje getta !