Sprytny Turek w akcji! Niewiarygodne, w jaki sposób chciał nielegalnie przekroczyć polską granicę

Nie tak dawno słyszeliśmy o nielegalnych imigrantach, którzy ukryci w transporcie arbuzów próbowali przekroczyć granicę. Okazuje się, że podobnych przykładów jest więcej. Kilka dni temu w ręce Strażników Granicznych wpadł niezwykle sprytny Turek. 

36-letni obywatel Turcji nielegalnie przekroczył granicę polsko-ukraińską na... rowerze. Do zdarzenia doszło w okolicach Budomierza na Podkarpaciu. Mężczyzna ukrywał się w krzakach, czekając na odpowiedni moment. Kiedy w końcu dostrzegł większą grupę rowerzystów, natychmiast do niej dołączył. 

Rowerzysta nie umknął jednak czujnym strażnikom, którzy postanowili sprawdzić jego dokumenty. 

"Aby uniknąć kontroli planował poruszać się z przygodnie spotkaną ekipą rowerową aż do najbliższego dworca kolejowego. Ostatecznym celem jego podróży miały być Niemcy" - powiedziała mjr Elżbieta Pikor, rzeczniczka prasowa Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

36-latek przyznał się, że na Ukrainę dostał się drogą lotniczą. Następnie we Lwowie kupił używany rower, którym planował dostać się do Europy Zachodniej. Plan spełznął na niczym, a mężczyzna zgodnie z obowiązującymi przepisami, został ukarany grzywną oraz przekazany z powrotem na Ukrainę w ramach readmisji.

Imigranci co rusz prześcigają się w kreatywnych sposobach na nielegalne przekroczenie granicy. Naszym faworytem wciąż pozostaje jednak 31-letni Ukrainiec, który przekroczył granicę idąc tyłem, bo chciał zmylić strażników, że poszedł na Ukrainę, a nie do Polski... Jak się zapewne domyślacie, plan się nie powiódł. 

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

6-4 =