Iran wiąże samobójczy zamach z konferencją w Warszawie! Będzie odwet?

Państwowa irańska agencja IRNA poinformowała, że w środę doszło do samobójczego zamachu bombowego.

Odpowiedzialność wzięło na siebie Dżaisz al-Adl – sunnickie ugrupowanie zbrojne. Zamachu dokonano między irańskimi miastami Zahedan oraz Chasz, w pobliżu granicy z Pakistanem. Jak się okazuje, region ten słynie z gangów przemytników narkotykowych, a także separatystycznych sunnickich bojowników.

Irańskie siły zbrojne podały, że "autokar wiozący członków elitarnego oddziału Strażników Rewolucji został zaatakowany przez samochód pułapkę".

W wyniku zamachu zginęło co najmniej 20 żołnierzy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. 20 funkcjonariuszy zostało rannych.

Bahram Kasemi, rzecznik prasowy MSZ, zapowiedział już, że Iran weźmie odwet za atak. "Młodzi ludzie z armii i wywiadu narodu irańskiego pomszczą krew męczenników, którzy zginęli podczas tego wydarzenia" - poinformował

Niepokojąca wydaje się wiadomość, którą w pierwszym odruchu umieścił na Twitterze Minister Spraw Zagranicznych, Mohammad Dżawad Zarif. Polityk powiązał zamach z odbywającą się w Warszawie kontrowersyjną konferencją w sprawie sytuacji na Bliskim Wschodzie. "To nie jest zbieg okoliczności, że Iran został dotknięty aktem terroryzmu tego samego dnia, kiedy rozpoczęła się konferencja warszawska, którą nazwano cyrkiem" - napisał, dodając, że "Stany Zjednoczone zawsze dokonują tych samych złych wyborów, spodziewając się całkiem różnych wyników".

Korpus jest najlepiej wyszkoloną i wyposażoną częścią sił zbrojnych Iranu. 

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

5-4 =