Salvini kontra nielegalna migracja. Miarka się przebrała? "Ten incydent był atakiem na rząd włoski i MSW"

W sobotę do włoskiego portu na Lampedusie zawinął żaglowiec "Alex". Na jego pokładzie przebywali nielegalni imigranci.

Włoski rząd nie wyraził zgody na ich zejście na ląd, jednak po 8 godzinach oczekiwania opuścili oni pokład. Statek został skonfiskowany. Kapitanowi postawiono zarzut wspierania nielegalnej migracji.

Mężczyzna miał zignorować polecenia wydane przez rząd, aby wysadzić imigrantów w Libii, bądź Tunezji. Miał zawinąć na Maltę, gdzie zgodzono się ich przyjąć, jednak skierował żaglowiec w kierunku włoskiej Lampedusy.

Statek pomimo zakazów wpłynął do portu. Matteo Salvini tak skomentował zachowanie załogi statku: "Zlekceważyli prawo i zakazy. Już dawno dotarliby na Maltę. Ten incydent był atakiem na rząd włoski i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych".

Co więcej, drugi, niemiecki statek "Alan Kurdi" , na pokładzie którego również znajdowali się migranci, też chciał wpłynąć nielegalnie do portu, ostatecznie  jednak popłynął na Maltę. Salvini stwierdził, że skoro "statek jest niemiecki, mogą płynąć do Niemiec". 

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

7-2 =

Opinie użytkowników

Alex3 10.07.2019 W koncu skonczyc z tym procederem, niszczenia Europy pod plaszczykiem nielegalnej masowej imigracji
Zbigniew 08.07.2019 I to jest odpowiedzialnóść i praworządność. Skoro Niemcy chcą imigrantów, to niech ich przyjmują. Na zdrowie...
123 08.07.2019 Od tego sa kutry torpedowe i atryleryjsko- rakietowe. Ich zadanie polega na odstraszaniu obcych a wrogich jednostek