Tymczasem w Gdańsku. Na "Rydwanie" za 150 tys. znalazło się dobre, staropolskie "Allah Akbar"

Ostatnio kontrowersje wzbudził nietypowy zakup miasta Gdańsk. Chodzi o słynny już "Rydwan" Joanny Rajkowskiej, autorki Palmy na Alejach Jerozolimskich w Warszawie. Na "Rydwanie" znajdują się dwa napisy w języku arabskim oraz angielskim.

Sprawę zakupu "Rydwanu" postanowił skomentować Kacper Płażyński, radny miasta a także członek Komisji Budżetowej. Na Facebooku dodał następujący wpis: "Gdańskie władze (konkretnie Wydział Programów Rozwojowych) za 150.000 zł kupiły od brytyjskiej artystki rydwan z arabskimi napisami. Co będzie następne? Riksza? Latający dywan? Biorąc pod uwagę, że Gdańsk regularnie zalewa, proponuję gondolę. A tak serio, nie jest Wam wstyd tak trwonić publiczne pieniądze?".

Radny gościł również w Polskim Radiu 24, gdzie dodał: "Nie jestem znawcą sztuki, ale radnym miasta Gdańska i staram się patrzeć na wydatki w sposób logiczny. Jestem także członkiem komisji budżetowej. Ten wydatek budzi moje poważne zastrzeżenia".

Według radnego, miasto powinno promować lokalnych artystów, a "tymczasem wracamy do folkloru, naturalnych prądów w sztuce, Hammurabi, Egipt i te sprawy. Napisy Allah akbar również świadczą o tym, że jest to niezwykle bliska polskiej kulturze sprawa" – zażartował Płażyński.

"Powinniśmy dawać szansę nowym talentom", dodał.

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

5-3 =

Opinie użytkowników

Erhan Muharemi. 01.07.2019 Nie tylko Allah Agbar, ale też "chwała islamowi", po arabku
Bogus 01.07.2019 Spoko, u mnie w mieście postawili "zająca wielkanocnego" za 25 tysięcy