Przełom w sprawie Polaka skazanego na dożywocie w ZEA! Znamy finał głośnej sprawy, Artur Ligęska zabrał głos

W lutym opisaliśmy historię Polaka, Artura Ligęski, który został skazany na dożywocie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Sprawa od samego początku budziła wiele kontrowersji, gdyż mężczyzna w niejasnych okolicznościach został oskarżony o posiadanie narkotyków. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze - Polak wyszedł na wolność. 

Artur Ligęska od kilku dni jest w Polsce - został uniewinniony i zwolniony z więzienia jeszcze przed zakończeniem procesu apelacji. 

Ligęska podkreślił, że podczas pobytu w izolatce nie był torturowany, ale znacznie schudł - łącznie około 20 kilogramów.

W pomoc rodakowi zaangażowała się polska ambasada. Ostatecznie, na początku maja, uwolnienie Ligęski zlecił książę Abu Zabi szejk Mohammed bin Zayed Al Nahyan.

W rozmowie z serwisem mynewsdesk.com Polak przywołał historię brytyjskiego żołnierza Andy'ego Neala, który wciąż przebywa w areszcie. "Służył w wojsku ponad 20 lat. Jest w takiej samej sytuacji jak ja, zatrzymany bez choćby znikomych dowodów i przetrzymywany w skandalicznych warunkach.Wielka Brytania musi okazać takie samo wsparcie, jakie mi pokazała Polska, jeśli Andy ma zostać uwolniony" - dodał.

"Artur jest szczęśliwy, że jest wolny i dochodzi do siebie po długotrwałym zatrzymaniu. Stracił dużo na wadze, więc cieszy się teraz domowym jedzeniem swojej mamy. Zawsze wspaniale jest widzieć szczęśliwe zakończenie i to cudowne, gdy ofiary nadużyć sądowych chcą wykorzystać swoje doświadczenie, aby pomóc innym" - powiedziała Radha Stirling, CEO organizacji "Detained in Dubai". "W przypadku Artura decydujące było poparcie polskiego rządu" - dodała. 

(źródło)

 

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

2+7 =