Poprawność polityczna i multi-kulti doprowadziły Szwecję do apartheidu? Mocne słowa w czołowym dzienniku

"Nazywamy to wielokulturowością, ale w rzeczywistości stworzyliśmy apartheid społeczny, gospodarczy i ludzki w Szwecji. Bez względu na to, jaki rząd mieliśmy, segregacja wzrosła" - czytamy w dzienniku "Dagens Nyheter".

Autor tekstu, Janne Josefsson, w mocnych słowach opisał sytuację, jaka panuje w Szwecji. Wielokulturowość i poprawność polityczna doprowadziły do tego, że w niektórych miejscach "rdzenni" mieszkańcy kraju stali się mniejszością. Josefsson wspomina rozmowę, którą kilka lat temu odbył z dyrektorem jednej ze szkół w imigranckiej dzielnicy Biskopsgarden w Goeteborgu. Autor usłyszał wówczas, że na ponad 500 uczniów zaledwie kilku posługuje się językiem szwedzkim jako językiem ojczystym. "Jeden, dwóch, trzech, może czterech... Prawie wszyscy uczniowie mówią po somalijsku lub arabsku" - wyznał rozmówca.

"Młodzi ludzie z Biskopsgarden mieli trafić do klasy robotniczej, jak ich rodzice. Wielu z nich porzuciło szkołę średnią, mało kto poszedł na studia. Dzieci z dobrych dzielnic powtórzyły sukces swoich rodziców: poszły do lepszych szkół i osiadły w luksusowych dzielnicach mieszkaniowych" - podkreślił Szwed. Wyniki badań przeprowadzonych w latach 2011-2015 nie pozostawiają złudzeń - co czwarty chłopiec uczęszczający do placówki szkolnej w Biskopsgarden popełnił przestępstwo, w wyniku którego miał do czynienia z wymiarem sprawiedliwości.

"Czyje dzieci powinny dorastać w sąsiedztwie chłopców w kamizelkach kuloodpornych z dostępem do granatów i broni? Moje, twoje, dzieci innych ludzi?" - pytał.

Publicysta zauważa jednak, że powoli już nawet politycy przestają zakłamywać rzeczywistość. Coraz śmielej mówi się o atakach terrorystycznych i innych aktach przemocy, których autorami są imigranci. "Wypowiedzi polityków stają się mocniejsze, oni nie wiedzą jak rozwiązać sytuację społeczną w kraju" - dodał Josefsson. 

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

1+3 =

Opinie użytkowników

H-elka 21.09.2019 Politycy teraz nie wiedza, jak rozwiazac te sytuacje spoleczna, ale wiedzieli, jak do niej doprowadzic. Zawsze tak jest: najpierw zrobia zle, a pozniej nie wiedza, co robic.