PILNE: 18-latka błaga o pomoc! Rodzina chce ją zabić, bo wyrzekła się islamu

Światem wstrząsnęła informacja o tym, że 18-letnia Saudyjka Rahaf al-Kunun ukrywa się w pokoju hotelowym na lotnisku w Bangkoku. Dziewczyna chce uciec przed rodziną, gdyż "grozi jej śmierć".

Rahaf w niedzielę przybyła z Kuwejtu (gdzie spędziła wakacje) do Tajlandii. Dziewczyna miała w planach ucieczkę do Australii i tam chciała ubiegać się o azyl. Została jednak złapana w Bangkoku, gdzie saudyjski dyplomata odebrał jej paszport. Poinformowano ją, że jest poszukiwana przez rodzinę i czeka ją deportacja. Dziewczyna odmówiła i zabarykadowała się w pokoju hotelowym na lotnisku.


Dlaczego nie chce wracać do rodziny?
Według dziewczyny, rodzina od dawna stosuje wobec niej przemoc. W wywiadzie dla "New York Time'sa” powiedziała, że kiedy obcięła włosy, za karę przez pół roku nie mogła opuścić pokoju. Miała też być bita, a dwa lata temu chciała się zabić. Mówi, że "Arabia Saudyjska jest [dla niej] jak więzienie". "Nie mogę sama podejmować najprostszych decyzji” - dodaje.


Boi się wrócić bo wyrzekła się Islamu
W publikowanych w Internecie wpisach dziewczyna alarmowała, że jeśli wróci do domu, to rodzina ją zabije. Nie tylko z powodu ucieczki, ale również dlatego, że publicznie wyrzekła się religii. "Zabiją mnie, bo uciekłam, bo powiedziałam o tym, że nie wierzę w Boga. Chcieli, bym się modliła, zasłaniała (twarz), a ja nie chciałam" - wyznaje nastolatka. 


Tajlandia się wstrzymuje
W poniedziałek rano Tajlandia zdecydowała, że dziewczyna zostanie deportowana. Po stronie 18-latki stanęli obrońcy praw człowieka. Michael Page, dyrektor HRW (Human Rights Watch) ds. Bliskiego Wschodu oznajmił, że "Tajskie władze powinny natychmiast wstrzymać planowaną deportację”. Miejscowi pracownicy HRW złożyli do sądu wniosek, aby deportacja została wstrzymana. Po południu decyzja Tajlandii uległa zmianie. Oświadczono, że żadna ambasada nie może zmusić Rahaf do wyjazdu. Tajlandia obiecuje chronić dziewczynę i udziela jej pozwolenia na czasowy pobyt.


Co by było gdyby jednak wróciła do domu?
Rahaf mogłaby zostać oskarżona między innymi o nieposłuszeństwo wobec rodziny i królestwa Arabii Saudyjskiej, a także za apostazję oraz wzywanie do ateizmu, za co grozi kara śmierci.

Na ten moment dziewczyna jest bezpieczna, ale co dalej? Na razie nie wiadomo jak potoczą się losy dziewczyny...

 

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

7-3 =

Opinie użytkowników

AbdulWisiWarga 08.01.2019 Ja Ją przygarnę:D