Nowe prawo to tylko podpucha. Koszmar kobiet w Arabii Saudyjskiej nadal trwa, winna luka w prawie

Arabia Saudyjska wyciągnęła ostatnio rękę w stronę swoich obywatelek, umożliwiając im prowadzenie pojazdów, czy uzyskanie paszportów. Zdjęcie jarzma zakazów okazuje się jedynie próbą naprawienia wizerunku tego państwa w zachodnim świecie. W praktyce kobiety nadal muszą pod groźba sankcji prawnych pytać o zgodę swoich „opiekunów”, czyli męskich członków rodu.

Jak się okazuje, reforma wprowadzona przez Mohammeda bin Salmana, która pozwoliła korzystać mieszkankom Arabii Saudyjskiej z „przywilejów”, takich jak samodzielne prowadzenia auta, czy otrzymanie paszportu jest prawem bardzo łatwym do ominięcia.

Wszystko przez „taghayyub” - czyli zapis w prawie, który skierowane jest do kobiet i pozwala na znaczne ograniczenie ich swobód. Dzięki tej zasadzie mężczyźni mogą kontrolować swoje matki, żony czy partnerki i przetrzymywać je w domu, ponieważ w świetle arabskiego prawa kobieta nie może opuścić domu bez pozwolenia „męskiego opiekuna”.

Pomimo że Saudyjki mogą same ubiegać się o dokumenty, to ojciec, brat albo małżonek nadal mogą zgłosić funkcjonariuszom zaginięcie kobiety, która dobrowolnie opuściła dom. Wtedy policjanci pomagają im namierzyć nieposłuszną krewną.

Mężczyźni mogą obejść prawo kobiet do podróżowania za granicę kraju, jeśli wystosują do sądu wniosek o „nakaz sądowy ograniczający prawo do podroży dla kobiet połączonych więzami krwi”.

W związku z niewykonaniem, niedostosowaniem lub zignorowaniem poleceń męskich członków rodu, kobiety trafić mogą do więzień. Nawet jeśli mają ważny paszport, mogą zostać schwytane i umieszczone w celi za niesubordynację w stosunku do mężczyzn - do momentu, aż krewni ich nie odbiorą.

„Przechowalnie”, czy też „schroniska” dla nieposłusznych kobiet, szczególnie w kwestii warunków sanitarnych pozostawiają wiele do życzenia. Nad więźniarkami bardzo często znęcają się pracownicy tychże ośrodków. Niektóre z aresztowanych czekają na odbiór nawet przez kilka lat... Czasem próbują uciekać lub wydostać się pod pretekstem aranżowanego małżeństwa. Zdarzały się już sytuacje, kiedy do ośrodków przyjeżdżali mężczyźni w poszukiwaniu konkretnej urody partnerki, a one na to przystawały, gdyż zrobiłby wszystko, aby uwolnić się od koszmaru w jakim znalazły się za pośrednictwem najbliższych. 

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

6-1 =

Opinie użytkowników

Darek 25.10.2019 Wszystkie Wojujące Feministki Polskie myślimy tam na przeszkolenie!!! Zgadzam się aby Państwo Polskie z moich podatków pokryło koszty podróży w Tamtą stronę!!!