Księżniczka Haya uciekła od arabskiego szejka. Na jaw wyszły nowe fakty w sprawie, w rozwód mogą być uwikłane aż trzy państwa!

Kilka dni temu świat obiegła informacja o tym, że księżniczka Haya, żona emira Dubaju oraz premiera i wiceprezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich uciekła od męża. Teraz poznaliśmy nowe szczegóły.

Kobieta wraz ze swoimi dziećmi obecnie ukrywa się w jednym z apartamentów w londyńskim Kensington. Podobno boi się porwania.

Para czeka na rozprawę rozwodową, która ma odbyć się już 30 lipca. Przypomnijmy, że zgodnie z prawem szariatu mężczyzna może rozwieść się z żoną błyskawicznie, jednak kobieta o dobre warunki rozwodu musi nierzadko toczyć długą sądową batalię. Co więcej - w świecie islamu to mężczyzna ma wyłączne prawo do podejmowania decyzji związanych z dziećmi, tak więc szykuje się długa walka o 11-letnią Dżalilę i 7-letniego Zajda.

Mohammed bin Rashid Al Maktoum oskarża żonę o zdrady, z kolei Haya miała dowiedzieć się o prawdziwym powodzie zniknięcia jednej z córek emira, który w sumie posiada sześć żon.

Jak twierdzi informator: „Księżniczka Haya w końcu dowiedziała się prawdy o tym, co jej mąż zrobił swojej córce i bała się, że to samo powtórzy się kiedyś w przypadku jej dwójki dzieci. Dowiedziała się, że Latifa wcale nie została uprowadzona w ubiegłym roku”.

W 2018 roku córka emira planowała ucieczkę na jachcie. Została jednak sprowadzona z powrotem do kraju przez ludzi swojego ojca, a emir miał uwięzić ją w jednej z posiadłości.

33-letnia kobieta zanim została złapana, zdążyła nagrać serię materiałów wideo, w których opowiedziała o poprzedniej ucieczce, gdy była młodsza. Wtedy za karę została aresztowana na dwa lata.

Żona emira znała inną wersję tych wydarzeń. Mąż powiedział jej, że córkę uprowadzono, ale udało się ją odbić i umieścić w bezpiecznym miejscu na terenie ojczyzny.

Haya dowiedziała się jednak jak było naprawdę i zaczęła zastanawiać się, jak mąż wcześniej traktował swoją córkę, a co dopiero resztę dzieci. Kobieta zaczęła obawiać się o bezpieczeństwo swoich potomków.

Właśnie to miało być jednym z powodów, dla którego księżniczka postanowiła uciec od męża. 

Należy wspomnieć, że księżniczka Haya jest przyrodnią siostrą króla Jordanii.

Co ciekawe, w mediach przewijają się spekulacje, zgodnie z którymi w głośny rozwód może zostać uwikłana... królowa Elżbieta II. Królowa jest bowiem dobrą znajomą obojga i niejednokrotnie gościła ich na takich wydarzeniach jak np. Royal Ascot. To nie koniec - księżniczkę Hayę w trakcie sprawy rozwodowej ma reprezentować "nadworna" prawniczka brytyjskiej rodziny królewskie - Fiona Shackleton. Kobieta reprezentowała m.in. księcia Karola podczas rozwodu z Dianą, a także księcia Andrzeja w trakcie rozwodu z Sarah Ferguson. Nieprzypadkowy może okazać się fakt, iż księżniczka na swój "schron" wybrała kamienicę naprzeciwko Pałacu Kensington, w którym mieszka m.in. książę William z rodziną. 

W głośny rozwód mogą zatem zostać uwikłane aż trzy państwa - Zjednoczone Emiratu Arabskie, Jordania i Wielka Brytania. Czy szykuje się kryzys dyplomatyczny?

Emir Dubaju niejednokrotnie oskarżany był o łamanie praw człowieka.

(źródło 1, źródło 2)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

5-3 =

Opinie użytkowników

Krystian 08.07.2019 W ogóle nie współczuje tak kończą laski które paczą tylko na hajs, i nie bd pisał jaka ona biedna wiedziała co bierze.
Ola 08.07.2019 Strachy na lachy.Ktoś i świat musi stanąć po stronie kobiety.On jak ma dużo na sumieniu,a ma to bez rozgłosu medialnego zgodzi się na jej warunki