Niemcy budzą się z letargu? Szef MSW zapowiada koniec zagranicznych wpływów

Jak podaje niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung”, co roku Arabia Saudyjska oraz Katar przesyłają dziesiątki milionów euro na instytucje muzułmańskie znajdujące się w Niemczech. Dziennik cytuje również ministra spraw wewnętrznych Horsta Seehofera, który oświadczył, że „należy skończyć z zagranicznymi wpływami na działalność meczetów”. 


Niemiecki rząd chce zwiększyć kontrolę nad przesyłanymi pieniędzmi, głównie dlatego, aby mieć „na oku” poszerzającą się islamistyczną działalność misyjną na terenie Niemiec. Nie zgadza się również na rozpowszechnianie radykalnej wersji islamu. Pieniądze przesyłane są na placówki islamistyczne, ale nie ma pewności, czy nie mają też być częściowym wsparciem dla ekstremistów.

Niemieckie instytucje państwowe mogą kontrolować konta tylko w przypadku podejrzenia terroryzmu, ponieważ związki religijne mają wolną rękę w przyjmowaniu funduszy. Jednak zdarza się, że kraje arabskie starają się obchodzić kontrole, nie korzystając z przesyłania pieniędzy, ale wysyłania wędrownych kaznodziei, tak aby radykalna działalność misyjna mogła być poszerzana.

Współpraca najważniejsza
Rzecznik niemieckiego MSZ, Christofer Burger, powiedział w piątek, że krajowi zależy na tym, by finansowe wsparcie udzielane przez inne kraje instytucjom religijnym było transparentne. Wzorową współpracą z rządem niemieckim może pochwalić się Kuwejt, który ze szczególną starannością sprawdza finansowanie wszystkich projektów na terenie Niemiec.

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

9+4 =

Opinie użytkowników

MrocznyMroczek 01.01.2019 Lepiej późno niż wcale