Monachium: dwie młode kobiety zostały pobite i molestowane. Sprawcami imigranci - z Polski...

W niedzielę rano, w centrum Monachium doszło do brutalnego ataku na dwie kobiety - podał Bild. 28-letnia Fulya Parlak wraz ze swoją 20-letnią siostrą wracały z imprezy. 

"Kiedy mijali nas sprawcy, moja siostra została złapana za pierś. Odwróciłam się więc i zapytałam, co to znaczy. Jeden z mężczyzn uderzył" - relacjonowała Parlak. Jak wyznała, kiedy upadła na ziemię, jeden ze sprawców uderzył ją w głowę butelką po piwie. Kobieta do teraz przebywa w szpitalu, ma m.in. złamany nos, pociętą twarz i zerwane wiązadło. Jej siostra również została zaatakowana, ale udało jej się wyjść ze zdarzenia bez większego uszczerbku na zdrowiu. 

Patrol policji szybko złapał sprawców, którymi okazali się Polacy na stałe mieszkający w Niemczech - 23-latek i jego trzy lata starszy kolega. Mężczyźni nie zostali zatrzymani, ale mieli już usłyszeć zarzuty. "Niewiarygodne, że tacy brutalni przestępcy mogą być na wolności" - dodała Parlak. 

(źródło)

Historia została opisana też na tureckim profilu. Pojawiły się pod nim komentarze zarówno Turków, jak i Polaków:

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

6-4 =

Opinie użytkowników

Olo 15.06.2019 Fulya Parlak to raczej turczynka niż niemka.
eee 14.06.2019 skoro nie aresztowano to są dwie wersje. jedna dziewczyn a 2 facetów.
123 14.06.2019 Nawet gdyby to byly oblesne jaszczurki to takie zachowanie jest niegodne Polaka i musi zostac ularane tak surowo jak to mozliwe.