Matki, żony i kochanki ISIS terroryzują obóz dla uchodźców w Syrii. Państwo Islamskie odradza się pod okiem ONZ?

"Panny młode ISIS", "żony ISIS" - to tylko niektóre z określeń, jakich używa się w stosunku do kobiet zamieszkujących obóz dla uchodźców al- Hawl w Syrii. Miejsce to słynie z brutalności, ciężkich warunków oraz tego, iż przetrzymywana była tam Shamima Begum, czyli Brytyjka, która po tym, jak samozwańczo wstąpiła w szeregi Państwa Islamskiego, chciała powrócić do Anglii. O al- Hawl zrobiło się głośno za sprawą licznych ataków na pracowników instytucji.

Strażnicy oraz inni socjalni pracownicy obozu coraz częściej są atakowani ostrymi narzędziami, a nawet kamieniowani przez kobiety znajdujące się na terenie obozowiska dla uchodźców. Bardzo duży odsetek z nich nadal jest pod wpływem radykalizacji. Co gorsza, część z nich zmusza do fanatycznych zachowań i przyjmowania niebezpiecznej ideologii Kalifatu inne, niezamieszane w terrorystyczną działalność mieszkanki ośrodka.

Kobiety te czyhają na życie oraz zdrowie strażników, ponieważ w ten sposób prowadzą własną świętą wojnę w oczekiwaniu na "rozkazy rozpoczęcia ataków terrorystycznych" oraz ponowne wezwania do wszczęcia wojny z niewiernymi. Wiele z mieszkanek obozowiska to żony, matki lub siostry bojowników. Razem z dziećmi trzymają się one bardzo blisko z ukrywającymi się wśród ofiar wojny dżihadystami. Nieustannie znajdują się pod wpływem niebezpiecznej ideologii.
Atakują one strażników poprzez dźgnięcia ostrymi narzędziami własnej roboty, dlatego, że uważają ich za zdrajców "pozwalających by zwyciężyła niesprawiedliwość".

Zamiast obwiniać terrorystów o zniszczenia, jakich doświadczył ich kraj i sytuację, w której się obecnie znajdują, mszczą się na zapewniających im bezpieczeństwo pracownikach obozu.

Niedawno świat obiegło zdjęcie jednego ze strażników obozowych, z którego pleców wystawał nóż. Jedna z mieszkanek obozu najpierw wbiła mu ostrze, a następnie uciekła spod opieki ochroniarza al- Hawl. Z obozu wydostała się podstępem, ponieważ poprosiła o pozwolenie na wyjazd do miasta w celu zrobienia drobnych zakupów. Kiedy znalazła się poza obozem, dźgnęła pilnującego ją pracownika i zbiegła z miejsca zdarzenia.

Zdarzały się również "incydenty", w których strażnicy byli otaczani przez kobiety na terenie obozu i obrzucani kamieniami. Żony ISIS odgrażały się w ich kierunku i przysięgały zemstę.

Niektóre ze zwolenniczek Kalifatu należą do Hisby, czyli obozowej policji obyczajowej, która ma za zadanie zastraszanie i radykalizowanie innych mieszkanek obozu. Kilka tygodni temu opisywaliśmy nawet przypadek dziewczynki zamordowanej przez własną babcię, ze względu na strój, który nosiła. Starsza morderczyni należała właśnie do wspomnianej wyżej służby pilnującej przestrzegania rygorystycznego prawa szariatu.

Przebywający w ośrodku zradykalizowani mieszkańcy nadal mają kontakt z najsłynniejszym bojownikiem ISIS, Abu Bakr al- Baghdadim, który nadal planuje wskrzesić dawną siłę Kalifatu. Według raportu ONZ z lipca 2019 roku Państwo Islamskie nadal istnieje i przygotowuje swoje komórki rozsiane po całym świecie do ponownego odrodzenia, szczególnie na terenie Syrii oraz Iraku, gdzie znajdują się decyzyjne jednostki istotne w tej terrorystycznej organizacji. Przeludniony obóz ma obecnie około 80000 mieszkańców.

Z obozu Al.- Hawl pochodzą również mrożące krew w żyłach nagrania, na których widać dzieci przysięgające walkę w celu "zmiażdżenia" zachodniego wroga. Wygląda na to, iż ISIS odradza się pod okiem ONZ...

(źródło 1, 2)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

5×5 =