Ciąg dalszy wojny ideologicznej. Środowisko LGBT chce uciszyć działaczy Pro-Life? W trakcie blisko 50 procesów sądowych

48 procesów sądowych to rezultat "obławy" na działaczy Fundacji Pro - Prawo do życia. Przedstawiciele organizacji będą tłumaczyć się w sądzie z organizowanych przez siebie akcji i happeningów. Każdego dnia wolontariusze broniący praw dzieci nienarodzonych zmuszani są do udziału w przesłuchaniach na policji oraz rozpraw w sądzie. Ich kłopoty są wynikiem licznych oskarżeń wysuwanych przez aktywistów, w szczególności tych związanych ze środowiskami LGBT.

Oskarżani działacze na rzecz przeciwdziałania aborcji twierdzą, iż ingerencja policji w ich działania ma na celu utrudnienie prowadzenia ogólnopolskiej akcji „Stop Pedofilii”, która ma za zadanie informować Polaków o zagrożeniach związanych z „nową edukacją seksualną” wprowadzaną do szkół przez LGBT. Działacze Pro-Life próbują uświadomić obywatelom naszego kraju, ich zdaniem, wyraźny związek zachowań homoseksualnych ze skłonnościami do pedofilii. Kierowane do sądu oskarżenia mają skutecznie zablokować możliwości oraz zasięg działań antyaborcjonistów.

Członkowie fundacji na swojej stronie internetowej poinformowali, że przeciwko niektórym z działaczy, obecnie prowadzone jest kilka równoległych dochodzeń. Jeden z niepełnosprawnych wolontariuszy oskarżony jest w aż 8 sprawach, jednak rekordzistą jest Mariusz Dzierżawski, ponieważ przeciwko niemu toczy się aż 14 postępowań. Oskarżani są przede wszystkim o nawoływanie do nienawiści. Jednym z przykładowych przewinień jest informowanie o statystykach na temat przypadków pedofilii i zakażeń wirusem HIV wśród ludzi homoseksualnych.

Oskarżenia i procesy sądowe to nie jedyne działania mające na celu walkę z fundacją. Zdarzały się również napaści na siedzibę Fundacji - w czerwcu nieznani sprawcy dopuścili się dewastacji drzwi wejściowych do budynku, w którym mieści się biuro organizacji. Wymiar sprawiedliwości odnotował również prawie 50 uszkodzeń samochodów oraz furgonetek należących do Fundacji Pro - Prawo do życia.

Sąd we Wrocławiu nałożył także na fundację grzywnę w wysokości 5 tys. zł za "propagowanie nienawiści i przekroczenie granicy dobrego smaku". Chodziło m.in. o banery i ciężarówki antyaborcyjne, na których widnieją fotografię przedstawiające płody w trakcie (lub po) zabiegu usunięcia ciąży. Obrazy są drastyczne i budzą kontrowersje - pojawiają się bowiem głosy, iż przestrzeń publiczna nie jest odpowiednim miejscem na pokazywanie takich rzeczy.

„Ataki na nas nasilają się w związku z pokazywaniem przez nas prawdy o aborcji i „edukacji” seksualnej dzieci przez lobby LGBT. Społeczeństwa Zachodu dawno zostały skutecznie zastraszone i ludzie boją się tam wyrazić swoje zdanie na temat homoseksualizmu i aborcji. To samo zaczyna się już dziać w Polsce, czego przykładem są kierowane przeciwko nam procesy sądowe i fizyczne ataki na naszych wolontariuszy. Takie działania mają zmusić nas do bierności i milczenia. Nie możemy się na to zgodzić i zamierzamy zintensyfikować nasze działania” - wypowiedział się na stronie fundacji Mariusz Dzierżawski.
Pomocy prawnej, aktywistom udzielają członkowie Ordo Iuris, którzy mimo delikatnego tematu, jakiego dotyka sprawa, reprezentują poszkodowanych na terenie całej Polski w trakcie rozpraw sądowych.

Działacze organizacji pomimo trudności nie poddają się, na ich stronie internetowej można znaleźć informacje na temat propozycji ustawy, a także petycję w obronie projektu „stop pedofilii”. Do tej pory ich działania poparło 265 tys. osób, a głosowanie może odbyć się jeszcze przed terminem zbliżających się wyborów.

(źródło 1, 2)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

5-2 =

Opinie użytkowników

123 14.08.2019 Walczyc i nie ustawac. Zatrzymac t e c z owa zaraze!