Jakie będą dalsze losy byłych wojowników ISIS oraz ich rodzin? ONZ ma śmiały pomysł

Jak oświadczyła Wysoka Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka, Michele Bachelet: "Państwa muszą przyjąć odpowiedzialność za swoich obywateli i nie powinny skazywać dzieci bojowników, które i tak dużo przeszły, na los bezpaństwowców".

Dodała również, że "obcokrajowcy będący członkami rodzin powinni zostać repatriowani, chyba że mają stanąć przed sądem za popełnione przestępstwa, zgodnie z międzynarodowymi standardami. Szczególnie rażące były naruszenia praw dzieci, także tych indoktrynowanych lub zwerbowanych przez ISIS do dokonywania aktów przemocy".

Swoje zdanie wyraziła podczas otwarcia trzytygodniowej sesji Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie.

Według przedstawicielki ONZ, byli zagraniczni bojownicy ISIS oraz ich rodziny są przetrzymywani w obozach, w "zdecydowanie niespełniających standardów" warunkach. Bachelet nalega, aby byłych bojowników oraz ich rodziny uwolnić, bądź wytoczyć im sprawiedliwy proces. 

Jednym z państw, które przyjęło dzieci bojowników na swoje terytorium jest Australia. Bojownicy pochodzący z Australii zginęli w Syrii. "Te dzieci wracające do Australii mają teraz szanse. Nie można obwiniać ich za zbrodnie ich rodziców" – tłumaczy premier kraju, Scott Morrison.

Setki bojowników poddały się po zdobyciu ostatniej enklawy Państwa Islamskiego przez Syryjskie Siły Demokratyczne w wiosce Baguz. Opuścili oni wtedy wioskę wraz ze swoimi rodzinami.

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

7-2 =

Opinie użytkowników

123 28.06.2019 Mozna obwiniac i trzeba uwazac. Pomiot weza czy hieny pozostanie wezem lub hiena. W kanarka sie nie zamieni. To pomiot skazony zgubnymi ideami i zarazony nienawiscia. Tylko patrzec jak gryzc zacznie.