Islandzki zespół Hatari okazał swoje wsparcie dla Palestyny. Teraz grożą im konsekwencje

Tegoroczny finał Eurowizji wywołał ogromne kontrowersje, nie tylko ze względów muzycznych - nie zabrakło bowiem akcentów politycznych. 

Zespół Hatari zdecydował się na polityczny manifest - pokazał do kamery palestyńską flagę, czym wywołał niemały skandal. Co ciekawe, już wcześniej obsługa zauważyła, że muzycy wnoszą "zakazane" flagi i próbowała je im odebrać. Islandczykom udało się jednak ukryć kilka z nich.

Okazuje się, że islandzcy reprezentanci mogą ponieść konsekwencje, gdyż zdaniem organizatorów muzycy złamali w ten sposób regulamin, który zakazuje działań mających charakter polityczny. 

Jak zauważyli komentatorzy, podczas finału powiewało wiele flag (w tym m.in. flagi LGBT), dlaczego zatem palestyńska flaga wywołała takie oburzenie?

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w 2018 roku Islandczycy protestowali przeciw organizacji Eurowizji w Izraelu - petycję w tej sprawie podpisało aż 30 tys. mieszkańców (na 340 tys.).

Manifest Hatari nie był jedynym politycznym akcentem tego wieczoru - do konfliktu miedzy Izraelem a Palestyną odniosła się Madonna. Jej tancerze mieli na plecach flagi - jeden izraelską, a drugi palestyńską. 

Przypomnijmy, że polscy widzowie najwięcej głosów oddali właśnie na reprezentację Islandii.  

Próba odebrania palestyńskiej flagi:

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

5-2 =