Terroryzm w imię dżihadu? Czy rzeczywiście mamy czego się obawiać?

Islam jest nie tylko religią, ale i w pewnym sensie politycznym systemem.

Święta wojna (tzw. dżihad), mająca za zadanie zrealizować cele tego systemu, jest filarem całej tej religii. 

W Koranie można przeczytać następujące wygłoszenia nawiązujące do świętej wojny:
Koran 4, 89: „Oni chcieliby, abyście przestali wierzyć (...), abyście stali się im podobni. Dlatego nie bierzcie sobie przyjaciół spośród nich, chyba że wyemigrują dla sprawy Allacha. A jeśli się odwrócą, chwytajcie ich i zabijajcie, zawsze gdy ich znajdziecie.”
Koran 4, 95: „Ci z wiernych, którzy siedzą w domu (...) oraz ci, którzy dokładają starań dla sprawy Allacha, swoim bogactwem i swoimi osobami, oni nie są sobie równi.”


Według ostatniego wersetu, są dwa rodzaje wiernych. Osoby „siedzące”, które są pasywne - wierzą, szczerze przyjmują islam, ale nie biorą udziału w walce o obronę i szerzenie wiary. Ci drudzy nie tylko przyjmują nauki, ale i biorą czynny udział w poszerzaniu wiary.

W zależności od statusu muzułmanina w danym społeczeństwie, wyróżnia się trzy etapy dżihadu:
Kluczowym elementem jednego z etapów jest "Takijja”, czyli ukrywanie prawdziwych zamiarów islamu. Muzułmanom nie wolno przyjaźnić się z niewiernymi. Innym elementem jest tzw. status "ofiary”, czyli stawianie się w roli prześladowanej mniejszości.

Drugi etap to defensywa. Atakami na islam są m.in. krytyka czy próby nawrócenia muzułmanów na inną religię. W takich sytuacjach muzułmanie mają "nakaz” odpowiedzenia na te ataki.

Ostatni etap, czyli ofensywa. Muzułmanie, którzy mają władzę polityczną w regionie oraz armię mogą wypędzać niewiernych z ziem, mogą mordować czy gwałcić.

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

5×6 =