Dźgał i krzyczał "Allah Akbar". Arab-nożycoręki zaatakował włoskiego żołnierza [VIDEO]

Fox News poinformowało, że we wtorek 17.09 na dworcu Milano Centrale w Mediolanie doszło do ataku na jednego z przedstawicieli włoskich służb mundurowych. Mężczyzna został zaatakowany nożyczkami, a świadkowie twierdzą, że napastnik w trakcie ataku i zatrzymania wykrzykiwał „Allah Akbar”.

Do napaści doszło przed godziną 11:00 na Piazzaa Duca d’Aosta. 23-letni Mahamad Fathe zaatakował żołnierza przy użyciu nożyczek. Najpierw usiłował zamordować mężczyznę dźgając go w szyję, a następnie ugodził go w okolice barku. Świadkowie zdarzenia twierdzą, że Arab zaatakował bez wyraźnego powodu.

Po zdarzeniu młody przestępca usiłował uciec pieszo, kierując się w stronę Via Vittor Pisani. Nie znamy dokładnych motywów zbrodni, ponieważ agresywny muzułmanin został zastrzelony przez policję w trakcie ucieczki. Śledczy ustalili natomiast, że Fathe pochodzący z Jemenu bardzo często i regularnie pojawiał się na terenie mediolańskiego dworca, więc jest szansa, że skrzętnie zaplanował atak, a także drogę, którą próbował zbiec z miejsca zdarzenia.

34-letni żołnierz, który stał się ofiarą ataku, został natychmiast przewieziony do pobliskiego szpitala z obrażeniami, które nie zagrażają jego życiu. Rana na szyi była głęboka, ale dzięki szybkiej reakcji ratowników medycznych mężczyzna niedługo powróci do pełni sił.

Podobny "incydent" miał miejsce w maju 2 lata temu, również na dworcu w Mediolanie. Ofiarami padło wtedy dwóch oficerów wojskowych oraz policjant. 20-letni diler (muzułmanin) zaatakował mężczyzn, ponieważ chcieli przeprowadzić rutynową kontrolę i wylegitymować go. Jednak władze Włoch upierają się przy tym, że ten konkretny atak z 2017 nie miał podłoża terrorystycznego.

(źródło)

 

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

3×2 =