Czy tego właśnie chcemy? Według nowego raportu Polska to raj dla imigrantów!

Według raportu opublikowanego niedawno przez Eurostat krajami, które najlepiej radzą sobie z integracją przyjezdnych z Państw Członkowskich oraz tych spoza Unii Europejskiej są: Czechy, Rumunia, Malta oraz Polska. Odsetek zatrudnienia w tych państwach sięga nawet do 81,5%.

W naszym kraju najwięcej przyjezdnych znajduje pracę w Małopolsce, na Śląsku oraz na Pomorzu. To właśnie w leżących tam miejscowościach zatrudnienie otrzymuje około 80% imigrantów. Ponad 87% obcokrajowców świetnie radzi sobie zawodowo również w stolicy Polski.

Twórcy zestawienia dostrzegają źródło tej sytuacji w rekordowym, jak do tej pory, wzroście gospodarczym, który determinuje popyt na prace oraz to, iż coraz więcej osób zatrudnianych jest w Polsce legalnie. Zwrócono również uwagę na zapaść demograficzną, która zmusiła polskich pracodawców do poszukiwania siły roboczej poza granicami kraju. Polacy ze względu na swoje wykształcenie oraz wzrost poziomu życia niechętnie podejmują się niektórych prac, szczególnie tych o charakterze fizycznym.

Osoby odpowiedzialne za publikację raportu podkreślają, iż cudzoziemcy w Polsce nie pełnią już roli „pasażerów na gapę”, są oni natomiast mocno zaangażowani w rozwój polskiej gospodarki. Dlatego chcą wnioskować o uproszczenie procedur związanych z legalizacją pobytu zagranicznych osób w Polsce.

Zaskakująco w całym zestawieniu prezentują się państwa, które zapoczątkowały politykę otwartych ramion, czyli Szwecja i Finlandia, a także Francja oraz Belgia. Tam odsetek ludzi, którzy zintegrowali się ze społeczeństwem, znaleźli i utrzymali pracę, sięga ledwo 50%. Sytuacja ta spowodowana jest być może pochodzeniem grup imigrantów zarobkowych, ponieważ w tych właśnie państwach prym wśród badanych wiodą uchodźcy z odległego kulturowo, mentalnie oraz religijnie Bliskiego Wschodu.

Częściej znajdują oni swoje miejsce w kartotekach policyjnych, czy ośrodkach pomocy społecznej, niż w zakładach pracy, niestety.

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

2+9 =

Opinie użytkowników

ania 15.07.2019 Póki są to bliscy nam kulturowo ludzie i są tu na zarobek a potem wracają to nie widzę strasznie wielkiego problemu. Pytanie tylko co do cholery z tymi prawie 20%? Gdzie oni siedzą i co robią?