Coraz bliżej święta - w USA niekoniecznie katolickie

Girlandy kolorowych światełek, wychylający się zza każdego rogu wizerunek św. Mikołaja, George Michael i nasze swojskie piosenki w radiu - nieubłaganie zbliża się jedno z najważniejszych świąt w roku. Niezależnie od tego, jak bardzo Boże Narodzenie może wydać się skomercjalizowane, mało kto jest w stanie przejść obojętnie obok magicznej otoczki, którą tworzą.

Tymczasem w jednym z amerykańskich miast, władze oficjalnie ogłosiły, iż w związku z poszanowaniem uczuć religijnych niektórych z mieszkańców, postanowiono pozbawić coroczną ceremonię obchodów wigilii Bożego Narodzenia wszystkiego, co kojarzy się z katolickim kultem. Tradycyjnemu przebiegowi cyklicznych uroczystości publicznych sprzeciwiły się aż… dwie osoby.

Pomimo licznych protestów, a nawet wiadomości z pogróżkami, władze miasta Durham w stanie New Hampshire postanowiły diametralnie zmienić wygląd dorocznej ceremonii otwierającej okres gorączki przedświątecznej, ze względu na uczucia religijne niekatolickich mieszkańców miejscowości.

W trakcie tegorocznych obchodów zapalania światełek na ulicach, które odbędą się 7 grudnia, na dekoracjach nie pojawią się symbole związane z chrześcijańskim kultem. Zredukowana została również liczba lampek mających zdobić drzewa w mieście, natomiast z latarni i gzymsów budynków mają zniknąć tradycyjne świąteczne wieńce, a imprezy nie uświetni już obecność świętego Mikołaja, zabawiającego młodszych mieszkańców Durham. Sama ceremonia ma od tej pory zwać się mianem „Frost fest”.

Władze miasta nie wykluczają, iż to ostatni rok, kiedy mieszkańcy będą mogli cieszyć się resztkami ducha dawnych, kolorowych i radosnych świąt Bożego Narodzenia.

Urzędnicy z Durham podkreślili, iż wspomniane działania spowodowane były poczuciem wykluczenia i przykrymi odczuciami niekatolickich mieszkańców miasta, którzy w ostatnich latach ubolewali nad chrześcijańską formą obchodów świąt Bożego Narodzenia. Do rady miasta wpłynęły w tej sprawie dwie skargi od osób zdruzgotanych wizerunkiem św. Mikołaja i choinki w centrum miasta.

Mieszkańcy miasteczka byli rozgoryczeni decyzją władz, porównując urząd do bajkowego Grincha, który ze względu na poszanowanie poglądów mniejszości ukradł święta wszystkim innym. 

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

2×6 =

Opinie użytkowników

LIK 17.12.2019 Autorowi artykułu wkradł się do tekstu błąd merytoryczny. Boże Narodzenie to nie tylko święto katolickie. Jest to święto chrześcijańskie i obchodzone jest zarówno przez katolików, jak i przez protestantów (ewangelików, anglikanów, itd.) oraz w późniejszym terminie przez prawosławnych. W Stanach Zjednoczonych dominującym wyznaniem jest jednak wyznanie protestanckie, więc prawdopodobnie jest to dominująca grupa w owej miejscowości. Jeszcze raz podkreślam - wyznanie, nie religia. Dlatego te 2 osoby musiały być innej WIARY.
Anna 01.12.2019 sami chcieli....