Nowe, szokujące informacje w sprawie Euroweek. Wolontariusz sugerował czynność seksualną?!

„Euroweek” według organizatorów ma na celu doskonalenie języka angielskiego, a także kształtowanie u młodych osób cech przywódczych.

Pod koniec zeszłego roku w sieci pojawiły się kontrowersyjne zdjęcia nastolatek w towarzystwie mężczyzn różnych narodowości.

Sprawą zainteresowała się Prokuratura Rejonowa w Bystrzycy, do której trafiły aż cztery zawiadomienia w sprawie fundacji „Euroweek- Szkoła Liderów”.

Śledztwo wykazało, że jeden z wolontariuszy, obywatel Indonezji miał przedstawiać uczestnikom czynność seksualną, polegającą na wkładaniu sobie butelki do ust i wykonywaniu nią posuwistych ruchów.

„Następnie przykładał ją sobie do krocza w sposób sugerujący, że jest to jego członek i wykonywał biodrami ruchy frykcyjne. Potem podchodził od tyłu do dwóch chłopców z butelką trzymaną w ten sposób i wykonywał takie same ruchy, stojąc bezpośrednio za nimi. Później wkładał sobie tę butelkę do ust” - taki opis pojawił się w zawiadomieniu.

Prokuratura ustaliła także, że między wolontariuszami a uczestnikami dochodziło do kontaktów fizycznych, jednak nie miały one podtekstów seksualnych, a przytulanie i pozowanie do zdjęć odbywało się pod okiem opiekunów.

Kontrowersyjnymi zdarzeniami podczas „Euroweeku” zainteresowało się również Ministerstwo Edukacji Narodowej, które chce prześwietlić obozy odbyte między 2016 a 2018 rokiem w powiecie kłodzkim.

Jak ustaliła policja, podczas wcześniejszych warsztatów nie dochodziło do takich zdarzeń, jakie miały miejsce na ostatnim „Euroweek’u”.

Adam Jaśnikowski, prezes fundacji uważa natomiast, że „nigdy nie mieli żadnego zgłoszenia od uczestników, że dzieje się coś złego” a fundacja padła ofiarą manipulacji. 

(źródło

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

2×1 =