Ciąg dalszy zaostrzonej polityki imigranckiej Trumpa. Posypały się pozwy: "Imigranci to ludzie, nie śmieci!"

Od 16 października w Stanach Zjednoczonych mają wejść w życie nowe przepisy dotyczące wydawania zielonych kart, bądź obywatelstwa. Osoby ubiegające się o jedną z tych rzeczy, jeśli korzystały, bądź nadal korzystają z pomocy publicznej (socjalnej), mogą mieć problem z uzyskaniem zgody.

W związku z tym, w piątek, w kalifornijskim sądzie kilka organizacji, m.in. The National Immigration Law Center oraz Western Center on Law and Poverty złożyło pozew przeciwko temu rozporządzeniu, tłumacząc, że "każdy człowiek zasługuje na godne traktowanie bez względu na zamożność. Każdy człowiek jest legalny".

Kolejnego pozwu można spodziewać się także w Nowym Jorku. Burmistrz Bill de Blasio wraz z szefową wydziału ds. imigrantów, Bittą Mostofi zapowiedzieli już pozew, nazywając działanie administracji Trumpa pogwałceniem praw człowieka oraz znieważeniem wartości i fundamentów praw, na których została zbudowana Ameryka.

Jako główny argument podają,  że nie można karać imigrantów za to, iż mają problemy życiowe oraz korzystają z dostępnej pomocy.

Adwokaci składający pozew w Kalifornii w jako kolejny argument dodają, że "nie można karać za to, że komuś dzieje się gorzej". "Mówimy tutaj o imigrantach, którzy często, jak nie w większości, są tutaj legalnie. Jakim prawem odbierać im przywileje do starania się o stały pobyt? Tylko dlatego, że są biedniejsi?" - tłumaczą w oświadczeniu. 

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

5×1 =

Opinie użytkowników

Baron 22.08.2019 Każdy człowiek jest legalny, ale w swoim kraju. W nie swoim, bez zaproszenia, to w najlepszym przypadku intruz, w najgorszym wróg.