Birmingham: finał głośnego sporu między muzułmanami a zwolennikami LGBT

Kilka dni temu informowaliśmy Was o proteście muzułmańskich rodziców przeciwko lekcjom edukacji seksualnej. Okazuje się, że w tym sporze na razie górą są zwolennicy LGBT.

Rada Miejska Birmingham celu ochrony pracowników i uczniów podjęła kroki prawne przeciwko protestującym, gdyż "ryzyko stało się zbyt poważne, by je tolerować". Zachowanie muzułmanów miało się być bowiem "coraz bardziej nie do przyjęcia". 

Sąd Najwyższy zakazał gromadzenia się przed budynkiem szkoły. Przypomnijmy, że ze względu na narastający konflikt, szkoła została zamknięta. 

Zakaz obejmuje zarówno organizowanie bądź zachęcanie do demonstracji, jak i druk/dystrybucję ulotek. Zabronione jest również publikowanie w mediach społecznościowych obraźliwych informacji na temat pracowników szkoły w związku z budzącymi kontrowersję lekcjami. 

Strefa wykluczenia obejmuje ulice wokół szkoły, która znajduje się na Dennis Road, od Taunton Road, Yardley Lane i Birchwood Road.

"Zwyciężył zdrowy rozsądek. Dzieci w całym Birmingham powinny mieć swobodę uczęszczania do szkoły bezpiecznie i bez zakłóceń" - powiedział Ian Ward, przewodniczący Rady Miejskiej. 

Protestujący już zapowiedzieli, że nie odpuszczą i będą się gromadzić w innych miejscach. Sąd dał im czas do 10 czerwca na zgłaszanie sprzeciwu przeciwko  nauczaniu o różnorodności. 

Główny protestujący Shakeel Afsar, który nie ma dzieci w szkole, napisał na Twitterze, że będzie kwestionował nakaz, dodając: "Jeśli czujesz, że masz rację, powołaj się na swoje demokratyczne prawa". 

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

6-3 =

Opinie użytkowników

123 04.06.2019 To pierwszy i jedyny chyba przypadek ze biali chrzescijanie pojda reka w reke z muzulmanami.